Arkleston Cemetery, Renfrew, Szkocja – marzec 2026
W drugi poniedziałek marca, wybrałem się na cmentarz Arkleston w Renfrew w szkockim Renfrewshire.
W ciszy między nagrobkami łatwo zapomnieć, że to miejsce jest także fragmentem naszej polskiej historii – historii odwagi, służby i ofiary złożonej daleko od ojczyzny.
Spoczywa tam trzech naszych rodaków związanych z Dywizjonem 309:
– szeregowy Antoni Paszkowski, lat 27
– starszy szeregowy Paweł Radke, lat 27
– szeregowy Zygmunt Sokołowski, lat 24
Młodzi ludzie. Prawie rówieśnicy.
Życie mieli jeszcze przed sobą.
Zginęli jako ofiary The Clydebank Blitz – jednego z najbardziej tragicznych nalotów Luftwaffe na szkockie miasto Clydebank podczas II wojny światowej.
W ciągu tych kilku dni piekła zginęło tam ponad 500 cywilów, a ponad 600 zostało rannych. Bomby spadały na domy, fabryki i stocznie, zamieniając miasto w morze ognia i ruin.
W obronie miasta do walki z niemieckimi samolotami stanęli także Polacy. Wśród nich polski niszczyciel ORP Piorun, który w czasie nalotu znajdował się akurat w stoczni John Brown. Okręt, dowodzony przez kapitana Eugeniusza Płaskiego, otworzył ogień przeciwlotniczy, wspierając obronę miasta i jego mieszkańców.
Dziś, wśród szkockiej zieleni i deszczu, trzy polskie nazwiska na nagrobkach przypominają, że wojna zabierała naszych rodaków w najdalsze zakątki świata – i tam też zostawiali cząstkę polskiej historii.
Pamięć o nich trwa.
Cześć ich pamięci.