Manchester, Anglia, kwiecień 2026.
Po intensywnym weekendzie w Londyn i dniu spędzonym w Edynburg, przyszedł czas na kolejny etap tej wyjątkowej drogi pamięci – Manchester.
Blisko 300 mil pokonanych pociągami, by dotrzeć do miasta, które – jak co roku – staje się dla mnie miejscem zadumy, refleksji i spotkania z historią naszych rodaków.
Tradycyjnie odwiedziłem dwa ważne miejsca.
Pierwszym był cmentarz St Joseph’s Cemetery na północy miasta, gdzie spoczywają dziesiątki Polaków, którzy po zakończeniu II wojny światowej pozostali na emigracji w Wielkiej Brytanii.
Ich losy to cicha opowieść o tęsknocie za Ojczyzną, o wyborach trudnych i o życiu budowanym od nowa – z dala od domu, ale zawsze z Polską w sercu.
Drugim miejscem był Southern Cemetery – ogromna nekropolia na południu miasta, gdzie znajduje się zbiorowa mogiła polskich żołnierzy i lotników. To tutaj spoczywają ci, którzy oddali życie w walce o wolność – naszą i waszą.
Nazwiska wyryte w kamieniu to nie tylko historia – to zobowiązanie. Podporucznicy, szeregowi, strzelcy… ludzie, którzy mieli swoje marzenia, plany, życie.
Polscy lotnicy, służący m.in. w legendarnym 305 Dywizjon Bombowy „Ziemi Wielkopolskiej”, walczyli ramię w ramię z aliantami, często płacąc najwyższą cenę.
Stojąc nad ich mogiłami w Manchesterze, tysiące kilometrów od Ojczyzny, człowiek uświadamia sobie jedno – pamięć to nasz obowiązek.
To dzięki nim możemy dziś żyć w wolnym świecie.
Cześć i chwała Bohaterom